Geoff Gulevich – wywiad

Naszym kolejnym gościem jest legenda Freeride’u, zawodnik i sędzia Redbull Rampage, podróżnik i twórca epickich editów ze ścieżek na całym świecie! Gość wymieniany jednym tchem z takimi nazwiskami jak Semenuk czy Berrecloth, prosto z zagramanicy i to dalekiej – Geoff Gulevich!

Krzysiek Pałys

Cześć Geoff, super że udało się pogadać. Jesteśmy pod mega wrażeniem Twojej historii i osiągnięć w świecie rowerowym. Śledzimy i bardzo nam się podobają Twoje filmy z podróży z rowerem, właściwie po całym świecie. No właśnie, to brzmi dla mnie jak praca marzeń?

Geoff Gulevich

Dzięki wielkie stary, że się do mnie odezwaliście i że jesteście tak wkręceni w temat! To jest zdecydowanie praca marzeń. Totalnie nie umiem sobie wyobrazić siebie pracującego w biurze (Śmiech).

Krzysiek Pałys

Czy byłeś kiedykolwiek w Polsce albo słyszałeś o jakichś naszych miejscówkach rowerowych?

Geoff Gulevich

Niestety jeszcze nie byłem. Tzn. wiesz, byłem raz szmuglowany nielegalnie razem z bagażem w vanie Gaspa (członek ekipy Geoffa), bo nie byliśmy pewni czy potrzebujemy wizy czy nie, więc był przypał a musieliśmy przejechać przez Polskę. Czyli można powiedzieć, że byłem tak bliski zobaczenia Polski! (Śmiech)

jak przystało na gościa wywodzącego się z Freeride’u, jego tripy okraszone są soczystymi trikami!

KP

Jak zacząłeś swoją przygodę z rowerem? I jak długo już w ogóle jeździsz?

GG

Pierwszy raz posadziłem tyłek na siodełku roweru MTB w wieku 12 lat, to było na północnym wybrzeżu Vancouver. Byłem tym młodszym, wkurzającym bratem, który chciał się bujać na rowerze ze starszakami, a ci woleli swoich kumpli a nie smarka. To była dobra bania, bo robili ze mnie królika doświadczalnego na wszystkich przeszkodach niczym jechali je sami! (Śmiech)

KP

No to coś Ci z tego zostało!

Jesteś teraz ważną postacią wśród światowej czołówki gwiazd Freeride’u! Jakie to uczucie? Jesteś wśród gości, o których my gadamy z kumplami, i których filmy oglądamy na You Tube. To duża rzecz!

GG

Szczerze, to gruba bania dla mnie! To taki mindfuck! Ale robiąc tyle lat to co robimy, nie myślimy o tym na co dzień i przestajemy to dostrzegać. Będąc w tym punkcie, jestem bardziej zajarany faktem, że mogę jeździć z wszystkimi tymi ziomami po całym świecie, po wszystkich najbardziej chorych miejscówach. A jak wbiją do mnie na podwórko to mogę im pokazać najbardziej popieprzone miejsce na pobliskiej górze i nie martwić się, że się obsrają ze strachu (Śmiech).

KP

Tylko zrobić razem pociąg na 20 metrowej hopie?

GG

O tym mówię bracie!

KP

W którym momencie zdecydowałeś się zrezygnować ze stratowania w zawodach, np. w Rampage? Czy to był jakiś szczególny punkt w Twoim życiu? Coś konkretnego na to wpłynęło?

GG

To był Rampage 2013 lub 2014. Miałem za sobą świetny tydzień budowania mojej linii przejazdu na zawodach. Robiłem stepdowna z flipem w pierwszej części góry i potem był mega duży drop z obrotem 360. Nikt jeszcze wtedy przede mną nie leciał tego dropa Oakley’a. Byłem znowu królikiem doświadczalnym i widziałem, że mój lot jest za krótki, nie dolecę. Musiałem puścić rower na pewnej wysokości i spadłem już bez roweru z 13 metrów na ziemię. Jakimś cudem nic poważnego mi się nie stało, ale wtedy powiedziałem pas stary. Jakoś ten dzwon odebrał mi chęć rywalizacji…

KP

Legendarny Redbull Rampage, to taki trochę Święty Graal dla Freeride’owców? Tak to sobie wyobrażam.

GG

Nooo powiedziałbym, że to porównanie jest bardzo fair. Jednodniowe zawody, które gromadzą najlepszych riderów z całego świata w jednym z najtrudniejszych miejsc do jazdy na świecie.

Projekt Geoff’a zakłada odwiedzenie nawet tych miejsc na krańcach świata, po których nam się nawet nie śniło żeby jeździć.

KP

Rampage, esktremalne trasy, naprawdę duże loty i grube sztuczki na rowerze. Co ze strachem? Jakie są granice twojego strachu?

GG

Nigdy nie odczuwałem strachu w trakcie samej jazdy. Jeżeli odczuwasz strach lub brak pewności siebie przed daną przeszkodą lub trasą to prawdopodobnie nie powinieneś tego jechać. To wymaga odpowiedniej bani i psychiki, żeby zupełnie odsunąć strach i w pełni poświęcić się pokonaniu tego co masz do przejechania. Odkryłem też, że z wiekiem strach nieco rośnie. Masz po prostu więcej do stracenia, więcej bliskich ludzi, odpowiedzialności za nich itp. Jestem mega szczęśliwy, że ukończyłem takie zawody jak Rampage i pokonałem większość barier jakie miałem.

KP

A jaki był Twój najpoważniejszy dzwon i ile po nim dochodziłeś do siebie?

GG

Hmmm… powiedziałbym że najpoważniejszy był ten wspomniany upadek z 13 metrów na Rampage, ale jakimś cudem wyszedłem z niego cało. Z kolei najpoważniejszy w konsekwencjach był dla mnie z pozoru łagodny dzwon w bike parku w Whistler. Złamałem wtedy rzepkę w kolanie w wieku 18 lat. Dojście potem do siebie trwało ponad 8 miesięcy. Niestety zostaje potem też bariera psychiczna, że kolejny raz się rozwalisz i znowu zrobisz sobie poważną krzywdę. To chore stary! A potem nagle któregoś dnia ten strach po prostu znika…

Takie tam… na rowerze.

KP

A co na to wszystko Twoja żona? Martwi się o Ciebie i stresuje tym wszystkim co robisz? Przecież właściwie co chwilę jesteś daleko poza domem.

GG

Jesteśmy razem od ponad 14 lat. Czyli właściwie zaczęliśmy być ze sobą tuż przed tym jak rower stał się moim sposobem na życie i rozpoczęła się cała ta kariera rowerowa. Nigdy nie oglądała Rampage na żywo! (Śmiech) Wiem, że bardzo się martwi jak jestem na wyjazdach, ale nie okazuje tego w danym momencie. Właściwie mówi o tym zawsze kilka tygodni później. Wtedy to wszystko z niej wychodzi. Ona daje mi bezwarunkowe wsparcie w dążeniu do moich celów i spełniania moich marzeń.

KP

To jest chyba najcenniejsze, gratuluję!

Wspomniałeś o wyjazdach. Podróżujesz po całym świecie z rowerem. Tworzysz cały cykl niesamowitych wypraw i filmów z nich. Masz jakieś swoje ulubione miejsca, ścieżki? Takie do których wracasz w snach?

GG

O Tak! (Śmiech) Kocham Kanadę, Północną Amerykę, Europę, Islandię… lista jest długa. Często łapię się na tym, że śnię o ścieżkach, po których jeździłem, ale też o tych, które istnieją tylko w snach…To jest nieodłączną częścią mnie i kocham to bardziej niż większość rzeczy na tym całym świecie.

KP

A wolisz naturalne, dzikie ścieżki czy te zbudowane przez ludzi? Bike Parki czy single?

GG

Nie umiałbym powiedzieć nawet ze spluwą przy łbie! Kocham jazdę i każdy teren ma totalnie niesamowite rzeczy do zaoferowania.

KP

A jakie miejsca są na Twojej liście do odwiedzenia w przyszłości? Lista pewnie jest długa?

GG

Ta lista jest dłuuuuga… Na pewno jest na niej wysoko m.in. Polska, Bośnia, Gruzja, Ekwador… mógłbym jeszcze dalej wymieniać!

Mówiąc o tych miejscach, o których nam się nie śniło, miałem na myśli np. nieczynne tory bobslejowe…

KP

No dobrze a teraz bardziej filozoficzne pytanie, czym jest dla Ciebie rower?

GG

W dosłownym sensie, rower jest jednym z najlepszych wynalazków na ziemi, w kontekście przemieszczania się, skuteczności i wydajności. To może być narzędzie albo zabawka w zależności od pomysłu i umiejętności. Dla mnie rower jest pasją, która stała się moim życiem. Będę używał go jako środka transportu i do zabawy tak długo jak będę żył. Nie mogę sobie nawet wyobrazić, gdzie bym teraz był gdybym nie odkrył roweru…

KP

Jakie są Twoje kolejne plany rowerowe? Czy masz jakieś konkretne cele, czy po prostu chcesz kontynuować jazdę i swoje tripy po świecie?

GG

Czuję się ostatnio bardzo pewnie na rowerze. Chciałbym kontynuować mój projekt z podróżami rowerowymi, ale chciałbym to wzbogacić o jakieś grube triki!

Dodanie takiego elementu do podróży rowerowych będzie w pełni oddawało to czym jest w istocie freeride i wzbogaci cały content video. Kilka planów też się jeszcze wykrystalizuje w najbliższych tygodniach…

KP

OK, każdemu z kim rozmawiamy zadajemy takie głupie pytanie, więc i Tobie musimy je zadać. Czy uważasz, że to co robisz i Twoje umiejętności na rowerze są magnesem na laski? (eng. pussy magnet) Wywiad będzie po Polsku, więc nie martw się o żonę!

GG

(Śmiech) Szczerze nigdy nie wykorzystywałem tego do wyrywania lasek! (Śmiech) Zawsze bazowałem na rozmowie i rozśmieszaniu ludzi. Jeśli jesteś w stanie ich rozśmieszać, ludzie cie lubią i lgną do Ciebie, to przyciąga też laski. Ja jestem certyfikowanym skrzydłowym dla wszystkich moich kumpli w domu i w podróży! Jestem gościem co otwiera konwój, tworzy dobry nastrój, buduje atmosferę, sprawia że ludzie się śmieją i wtedy wypycham moich kumpli po zgarnięcie tortu! (Śmiech)

KP

Chciałbyś kiedyś wpaść do nas do Polski? Pokręcić się z nami po dzikich ścieżkach, odwiedzić najbardziej znane polskie miejscówki rowerowe? Słyszałeś w ogóle o jakichś miejscach na rower w Polsce?

GG

Ta jest! Zdecydowanie chciałbym odwiedzić Polskę! Kojarzę różne fajne filmy z Waszych ścieżek enduro, bike parków i singli. Polska jest na wysokim miejscu na mojej liście krajów do odwiedzenia!

Jak się pewnie domyślacie, obecność tak barwnej postaci ściąga ciekawskich w każdym wieku.

KP

Dzięki wielkie Geoff! To była prawdziwa przyjemność móc z Tobą pogadać. Trzymaj się i powodzenia w kolejnych mega tripach, robisz naprawdę genialną robotę!

GG

Dzięki bracie! Bardzo doceniam to, że do mnie uderzyliście, mam nadzieję, że do zobaczenia w Polsce!

rozmawiał: Krzysiek Pałys

zdjęcia: Geoff Gulevich

Facebook Comments

No Comments

Reply